„Uciekający”, „drżący” kursor i wskaźnik myszy.

Mam problem z dość silnie drżącym i uciekającym z lekka wskaźnikiem (lub kursorem) myszy. Przy różnego rodzaju pracy, ja nie mogę utrzymać go w ryzach – dziwnie mi drży, a głównie przeskakuje w różne miejsca. Bywa tez, że sam ucieka gdzieś w kąt ekranu, ale to rzadko. Najczęściej drży cały do tego stopnia, że nie mogę go nakierować nawet na „x” zamykający okno, czy w przypadku edytora tekstu, na odpowiednie miejsca między literami. To jest okropne! Co ciekawe, to nie jest problemem tylko na moich komputerach, ale jak czytam na różnych forach, dzieje się tak podobnie u innych. I jak do tej pory, czytając rożne wypowiedzi, nie natrafiłem jeszcze na jakąś bardziej sensowną i trafną, którą wykorzystując, rozwiązałbym opisany przed chwilą problem. Powyższy problem dotyczy przede wszystkim komputera stacjonarnego. W laptopie, choć o problemach ze wskaźnikiem czy kursorem czyta się na ogół więcej (problem uciekającego kursora głównie występuje w laptopach), to jednak, jeśli chodzi o to drżenie wskaźnika, w laptopie u mnie nie występuje. Owszem zdarzy się, co jakiś czas, że tylko po stuknięciu (słabsze, lub silniejsze) w TOUCHPADA, wskaźnik zwiewa mi na górny kąt ekranu, ale nie mam problemów z utrzymaniem go stabilnie przez większość pracy. Tak samo klikając LPM i wprowadzając kursor w odpowiednie miejsce w tekście, aby coś np. uzupełnić, też nie mam specjalnych problemów (z kolei w  tym problemie w stacjonarnym kursor drży niemalże na okrągło z małymi tylko przerwami), chyba, że akurat nie korzystam z podłączonej myszki lecz z TOUCHPADA, albo piszę z wewnętrznej laptopowej klawiatury, wtedy kursor potrafi mi uciec w inne miejsce w tekście, a ja nie kontrolując tego, piszę w tym miejscu to, co tam znajdować się nie powinno, gdyż dotyczy na bieżąco wpisywanego tekstu. A jak już jestem przy temacie pisania na klawiaturze, to też ma miejsce dziwna rzecz – bardzo często nie reagują wszystkie klawisze i tym samym pomijane są niektóre litery w pisanych wyrazach. I jeśli piszę z klawiatury bezprzewodowej, to jeszcze rzecz jest raczej zrozumiała, ale, jeśli piszę z tej podłączonej do USB (głównie w stacjonarnym), no to dziwowisko dla mnie i dla innych jest niesamowite.

Ciekawski Zapytał w 8 lipca 2017 w Sprzęt.
Dodaj komentarz
3 Odpowiedź(i)

Witam,

pozwoliłem sobie edytować Pana post, ponieważ dwukrotnie wkleił Pan ten sam tekst. Przyznam, że nie do końca wszystko zrozumiałem. Zadam więc pytania pomocnicze:

  1. Posiada Pan komputer stacjonarny, na którym problem występuje i laptop, na któym problem praktycznie nie występuje?
  2. Jakie dokładnie urządzenia podłącza Pan do komputera stacjonarnego i jakie mają końcówki?
  3. Ile lat ma komputer? Alternatywnie ile lat ma płyta główna?
  4. Czy próbował Pan wpinać inną mysz?
  5. Czy próbował Pan podpinać te urządzenia do innego portu USB?

Pozdrawiam,

Specjalista AVG Odpowiedział w 9 lipca 2017.
Dodaj komentarz

Witam!

Przepraszam za ten podwójny tekst, ale nie wiem jak to się stało, bo gdy na laptopie pisałem go w edytorze, to niespodziewanie pojawiło mi się kilka kopii tego, co napisałem – też bardzo dziwna rzecz i ja nigdy czegoś takiego nie miałem. Co prawda pokasowałem te powtórki, ale widocznie nie do końca (choć wydawało mi się, że usunąłem wszystko) i cześć tekstu musiałem przenieść powtórzoną do okna dialogowego. A może mi się znowu kopia zrobiła zaraz przed przeniesieniem…

A co do pytań pomocniczych, to odpowiadam:

 

  1. Na obu komputerach jest problem, tylko na laptopie nieco inny i występuje zdecydowanie rzadziej. Na stacjonarnym  kursor i wskaźnik niemalże non stop dziwacznie drga – schodzi skokowo to na jedną, to znów na drugą stronę monitora (góra-dół, także, ale rzadziej) tak, iż nie mogę nim trafić na „x” by zamknąć okno lub w ogóle, by na cokolwiek najechać kursorem. Strasznie się męczę, żeby cokolwiek zrobić na komputerze. Oczywiście bywają okresy, że tak kursor, jak i wskaźnik (w zależności od tego, co robię) są stabilne i praca jest wtedy normalna, ale takie okresy wytchnienia bywają doprawdy bardzo rzadko. Częściej owa niestabilność występuje, niż miałby być jej brak.     Z kolei w laptopie, kursor ucieka samoistnie w górny róg ekranu (zdarza się to bardzo         rzadko) i ma to miejsce wtedy, kiedy operuje touchpadem, a konkretnie, kiedy stuknę w tę touchpadową płytkę dwukrotnie z różna siłą. Jak przesuwam po niej tylko palcem, żeby nakierować na coś wskaźnik, to nic się raczej nie dzieje. Wyraźnie ujemne reakcje następują głównie po stuknięci, lub sporadycznie samoistnie i to nawet wtedy, kiedy mam podłączoną myszkę zewnętrzną. Czyli problem jest nieco podobny do tego z kompa stacjonarnego – różnica jest tylko w tym, że w stacjonarnym kursor nie przemierza stałych i wyraźnych długich odległości w róg ekranu, a jedynie drga na obszarze, powiedzmy – kilku centymetrów, no i wiadomo, nigdzie nie stukam w nim, tak jak w laptopie w touchpada. Częstotliwość problemów z kursorem w stacjonarnym jest o wiele większa, niż tych, jakie maja miejsce w laptopie.
  2. Podłączam jedynie myszkę i klawiaturę, oraz modem, a wszystko to oczywiście do USB.
  3. Nie podam Panu wieku komputera, gdyż go nie znam. Jest to Dell poleasingowy, który u mnie jest już ponad dwa lata, a ile pracował wcześniej, tego naprawdę NIE WIEM.
  4. Myszek próbowałem podpinać kilka –chyba ze cztery- i guzik, z każdą było to samo. Też myślałem, że może to być wina myszki, ale nie. Również mam zainstalowane dwa systemy (Win 7 i XP) i na każdym ta sama historia – na „siódemce” chyba jednak bardziej i częściej ten kursor/wskaźnik, fiksuje. Wszystko wiec wskazywałoby na komputer, bo dzieje się to wszystko nawet po reinstalacji obu systemów. Może zasilacz ma już dosyć poprawnej pracy i powoduje opisany problem… W laptopie z kolei, może być jakiś problem mechaniczny – coś w połączeniach touchpada…
  5. Wszystkie porty USB zostały przeze mnie wykorzystane, sprawdzone i na każdym występuje ten sam błąd – jakże wkurzający błąd. Wcześniej, zaraz po zakupie, przez okres przynajmniej roku, czegoś takiego nigdy nie zauważyłem.

To by było wiec tyle. Przyzna Pan, Panie Tomku, że jest to jednak wyjątkowa zagadka. Ale może uda się ją jednak rozwiązać.

Pozdrawiam, powodzenia życzę i dziękuje w ogóle za reakcję.

 

Jeszcze na koniec coś dopowiem. Zanim się zalogowałem, to zacząłem wpisywać już odpowiedź do Pana na to swoje pierwsze pytanie związane z samoczynnym wylogowaniem z Poczty. Kiedy jednak po napisaniu kliknąłem na „dodaj odpowiedź”, to powstał komunikat, że muszę się zalogować. Dobrze, rozumiem to, ale tekst mój znikł i to, uważam, jest niepoprawne. Co Pan o tym sądzi?

Ciekawski Odpowiedział w 10 lipca 2017.
Dodaj komentarz

Przyznam się szczerze, że to jest problem, który najłatwiej byłoby mi zdiagnozować samemu na żywo. Pana opis jest bardzo szczegółowy i bardzo za niego dziękuję, ale na tę chwilę nie mam pomysłu, co to może być. Mam pewne podejrzenia, ale to muszę zweryfikować. Odezwę się do Pana.

Co do P. S. To nie zauważyłem tego nigdzie, zgłosiłem temat administratorowi strony. Zobaczymy co da się z tym zrobić 🙂

Pozdrawiam,

Specjalista AVG Odpowiedział w 10 lipca 2017.
Dodaj komentarz

Twoja odpowiedź

Zamieszczając odpowiedź zgadzasz się z polityką prywatności i warunkami użytkowania.